Warning: Undefined property: stdClass::$url in /home/liwiapaw/domains/liwiapawlik.com/public_html/wp-content/plugins/przelewy24_woocommerce_3.3.6/zencard/ZenCardApi.php on line 91

Natłok myśli przed snem…Znasz to?
Kładziesz się spać i…. tysiące myśli kłębią się w Twojej głowie.
Myśli powodujące niepokój, rozedrganie. Myśli zapętlające się, ciągnące jedna drugą, świdrujące.
Przewracasz się z boku na bok. Czas leci. Nie zasypiasz.
Starasz się je odpędzić, rozproszyć. Myśleć o czymś innym, przyjemnym. Nic z tego.
Wracają, jak bumerang.

 

Im dłużej to trwa, tym bardziej się denerwujesz. Przecież powinnaś już spać. Jutro rano trzeba wstać. Przed Tobą cały dzień wypełniony obowiązkami, a Ty nadal nie możesz zasnąć.

Im bardziej skupiasz się na tym, by zasnąć, tym bardziej jesteś daleka od snu.

Odnajdujesz w tym siebie?
Ja znam to doskonale.

W momentach zwiększonego stresu, dużej ilości zadań, które ledwo ogarniałam, wieczorami, gdy zdawałam sobie sprawę z tego, ile jeszcze mam do zrobienia, spokojne zaśnięcie graniczyło z cudem.

 

Jak sobie z tym radzić? Co zrobić, by na czas snu odłożyć sprawy dnia, by móc spokojnie zregenerować organizm i z nowymi siłami wejść w kolejny dzień?

Po pierwsze ZAPOBIEGAJ.
Ja wiem, kiedy takie sytuacje mogą mieć miejsce,  i wtedy szczególną wagę przywiązuję do ZAPOBIEGANIA.
  1. Co najmniej na godzinę przed snem nie oglądam telewizji, nie korzystam z komputera, tableta, smartfona. Nie odczytuję maili i powiadomień. To mój czas na wyciszenie.

Korzystanie z w/w urządzeń, poza emitowanym niebieskim światłem, które zakłóca wydzielanie melatoniny odpowiedzialnej za prawidłowy przebieg snu, daje dużą szanse na to, że napotkam tam informacje, które nie wpłyną korzystnie na moje wyciszenie, a zadziałają wręcz przeciwnie.
Więc z nich nie korzystam.

2. Zapisuję wszystko, co mam do zrobienia jutro, czy pojutrze.

Zapisuję to, czego nie udało mi się zrobić dzisiaj wraz z planami, kiedy to zrobię.
Wszystko – sprawy zawodowe i prywatne.

3. Idę na krótki spacer lub ćwiczę jogę w wersji przeznaczonej na wieczór, na zakończenie dnia.

To specjalny zestaw ćwiczeń relaksujący po całym dniu, wyciszający i przygotowujący do snu.
Wystarczy wpisać hasło w youtube i cieszyć się wieczornym relaksem.

4. Biorę ciepłą kąpiel z olejkami eterycznymi mającymi działanie relaksujące i usypiające.

Wystarczy dolać do wanny kilka kropel paczuli, olejku ylang-ylang bądź też olejku sandałowego. Wystarczy około 10 kropli jednego z nich, by kąpiel stała się rozkoszą dla zmysłów i doskonałym usypiaczem.

Możesz również nasączyć olejkami chusteczkę i włożyć ją pod poduszkę.  Chusteczkę, lub inny kawałek tkaniny, nasącz dziesięcioma kroplami olejku z rumianku, pięcioma kroplami olejku z szałwii muszkatołowej i pięcioma kroplami olejku z bergamotki.

5. Medytuję.

Na mnie medytacja oddechu działa bardzo wyciszająco, spróbuj i Ty.
TUTAJ możesz pobrać plik audio z kierowaną medytacją oddechu.

A co jeśli nie udało mi się zrobić nic z powyższej listy, albo udało się, a nadal nie mogę zasnąć, bo natrętne myśli ciągle krążą w mojej głowie?
6. Gdy mam natłok myśli przed snem, po prostu ZAPISUJĘ POJAWIAJĄCE SIĘ MYŚLI.

Przy łóżku zawsze trzymam notanik i ołówek.
Często nawet nie zapalam światła tylko NOTUJĘ, NOTUJE, NOTUJĘ. Kładę się, męczące myśli wracają, ja zapisuję. Jak leci. Jedna za drugą. Notuję do momentu, gdy spokojnie zasypiam, a wszystko, co nie dawało mi zasnąć, leży spokojnie obok mnie, w moim notatniku. Do zapisanych notatek mogę wrócić rankiem, gdy będę chciała. Zasypiam spokojna, że nic mi nie umknie.
TO DZIAŁA.

7. Dodatkowym elementem wspomagającym jest dla mnie w takich momentach SZKLANKA CIEPŁEGO MLEKA.

To sposób mojej babci. Gdy nie mogłam zasnąć przychodziła do mnie z kubeczkiem ciepłego mleka, który wypijałam i….. zasypiałam.
Ta metoda pomaga mi również, gdy jestem dorosła.  I nie przestałam tego robić nawet w momencie, gdy przeczytałam, że to mit i działa jak placebo.
I co z tego, skoro działa?

A jaki jest Twój sposób na natłok myśli przed snem?